Skąd pochodzi wiklina?

Tradycja wikliniarska sięga starożytności. W Polsce przez lata wiklina była tanim materiałem, z którego każdy (przy odrobinie zdolności manualnych) mógł niskim kosztem stworzyć meble, płoty czy przedmioty codziennego użytku, które były potrzebne w każdym domu. Wiklinę więc wyplatano w wielu gospodarstwach domowych, a wiedzę o tym, w jaki sposób to robić, przekazywano z pokolenia na pokolenie. W naszym kraju tradycja wikliniarska należy do najsilniejszych w Europie.

Pierwsza szkoła wikliniarstwa w Polsce

W 1878 roku, w Rudniku nad Sanem, powstała pierwsza szkoła koszykarska w Polsce. To tutaj kształcili się chałupnicy, którzy swoją wiedzę o wiklinie przekazywali z pokolenia na pokolenie. Wcześniej, pod koniec XIX wieku, hrabia Ferdynand Hompesch z Rudnika, wysłał okolicznych mieszkańców (z Rudnika i Kopek) do szkoły koszykarskiej w Wiedniu. To właśnie te wydarzenia sprawiły, że tradycja wikliniarska tak silnie rozwinęła się w tym regionie. Dziś Rudnik nad Sanem nazywany jest Polską Stolicą Wikliny.

Nie tylko Rudnik

W podobnym okresie rzemiosło wikliniarskie rozwijało się również w Małopolsce. W Krakowie, w 1919 r. utworzono tutaj syndykat koszykarski. Tradycja wyplatania wikliny rozwijała się również intensywnie w Nowym Tomyślu w Wielkopolsce, który po dziś dzień jest jednym z głównych regionów produkcji wikliny w naszym kraju.

Polska liderem

W produkcji i eksporcie wikliny Polska jest jedynym z liderów – a nasze wyroby chętnie kupowane są nie tylko w naszym kraju, ale i w całej Europie. W Fency uważamy, że warto o tym mówić: kupując produkty wykonane z wikliny, wspieramy polskie tradycyjne rzemieślnictwo. A to jest z pewnością coś, co warto wiedzieć, kiedy myślimy o krajowej gospodarce.

Skąd pochodzi wiklina?

Najpopularniejsza odmiana, która do dziś zajmuje większość polskich pól, czyli wiklina amerykańska, została sprowadzona do naszego kraju w XIX wieku. Według różnych danych to właśnie „amerykanka” porasta nawet 70% pól wikliny w Polsce. Wierzba amerykańska, sprowadzona do Polski przez mistrza Ernsta Hoedta z Ameryki Północnej do Wielkopolski, doskonale przyjęła się w naszym klimacie, przez co rozprzestrzeniła się nie tylko w naszym kraju, ale i w Europie.

W Fency jesteśmy dumni, że pochodzimy z najważniejszego miejsca dla historii polskiej wikliny – z Rudnika nad Sanem. W naszym mieście to tradycja wciąż żywa, to źródło utrzymanie setek osób, to wiedza, którą przekazuje się z dzieciom i wnukom. Wybierając naszą firmę, wspierasz tę tradycję i polskie rodziny, które żyją z rękodzielniczej pracy. Zakochaj się w wiklinie razem z nami!

Brak komentarzy, dodaj swój!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *